Dzieci w sieci to potwory czy ofiary dorosłych?

 „Internetu zwykłe medium, ani gorsze, ani lepsze
Szkoda, że wam drugie życie zasłoniło to pierwsze
Skąd wy się bierzecie? Nikt mi nie odpowie na to
Z was jeden wielki zbiorowy Demotywator

Dzieci neo, nasza nowa generacja
Modem to twój stary, klawiatura to matka
Mówię o tych potworach, dojrzewają na forach
W realu nie dają rady, ofiary neostrady!

Mam w kieszeni komórkę, w komórce mam komputer
W komputerze mam dane, a całą resztę mam w dupie”

Dość często można usłyszeć opinie o młodzieży, która robi ustawki po meczu z Policją lub rówieśnikami. Nie powinniśmy się takim zachowaniom zbytnio dziwić, ponieważ świadomie lub nie bierzemy udział w tworzeniu osobowości takich młodych ludzi. „Prawidłowe” wzorce rozpierduchy na ulicy z kibolami i Policją promują dorośli tworząc gry a w nich instruują zachowania sprzeczne z zasadami dobrego wychowania. Do takich gier można zaliczyć grę „Kibol Game”, w której proponuje się uczestnikom różne czyny przestępcze jak też kilkadziesiąt filmików instruktażowych. Przyjrzyj się, w co gra Twoje dziecko i pomyśl, czy to jest wymarzona przez Ciebie gra dla Twojego dziecka? Młodzież bijącą się z Policją nazywam kibolami, choć niektórzy nazywają tych agresywnych młodzieńców pseudo kibicami. Bardzo często po awanturze kiboli z Policją słychać komentarze pismaków oceniające działania Policji. Okazuje się wówczas, że spora część komentatorów zna się doskonale na działaniach taktycznych i prewencyjnych Policji w takich sytuacjach. Kiedy Policja bez zbędnych skrupułów rozpędza kiboli, słychać głosy oburzenia, że Policjanci byli agresywni. Ale kiedy Policja jest zbyt opieszała, to słychać opinię, że Policjanci nie zdali egzaminu z rozpędzania kiboli. Jakby nie patrzeć, to Policja jest tym chłopcem do bicia, bo raz leją ich kibole a drugim razem media. Jeżeli są wątpliwości, co do działania Policji, to na takie wątpliwości powinien odpowiedzieć Rzecznik prasowy Policji. Jeżeli Policja Państwowa łamie przepisy prawa, to każdy, kto widzi takie zdarzenie jest zobowiązany powiadomić organa ścigania, czyli Prokuraturę a nie się wymądrzać, bo tak stanowi Kodeks Postępowania Karnego. Pracy Policji nie powinni komentować różnej maści dziennikarze i redaktorzy mediów. Żeby było jasne, to jestem za prawnymi działaniami Policji z zachowaniem przepisów prawa po obu stronach uczestników zadymy i nikt, czy Policjant czy kibol nie może naruszać przepisów prawa. Jak w wojnie Jaruzelskiej chodziłem na zadymy z milicją, to liczyłem się z tym, że wcześniej lub później pała szturmowa mnie dosięgnie i dosięgła nie raz. Kibole idąc na awanturę z Policją, muszą się liczyć, że będą bęcki i finito, więc niech nie narzekają przed mediami, że narusza się ich prawa. Od oceny, czy ich prawa zostały naruszone, są Prokuratura i Sąd powszechny a nie redaktorzy. W wolnej Polsce po to jest Policja i płacimy na jej działania podatki, żeby nas chroniła przed bandytyzmem, po której stronie by on nie był. Warto się zastanowić, skąd ta agresja między młodymi ludźmi i agresja do Policji Państwowej?

Jakiś czas temu na Warszawskiej Pradze grupa dziewczyn dopadła inną dziewczynę i rozebrała ją z ubrania i puściła nagą do domu. Oczywiście wzbudziło to medialne oburzenie, ale gdzie byli obserwatorzy tego zdarzenia i inni ludzie? Dlaczego nie powiadomiliście Policji na początku zajścia? Gdyby to było wasze dziecko i znajomy nie zadzwoniłby na Policję, to jestem ciekawy, co by od was usłyszał? Czyżbyście nie posiadali telefonu i nie mogli zadzwonić na numer alarmowy 112? Czy ktoś zastanowił się, skąd wzięły się takie zachowania dziewczyn?

W trakcie Euro 2012 kilka dziewczyn dopuściło się kopania innej dziewczyny i zrobiła się z tego powodu wrzawa medialna. Co z tego? Jakoś nie zauważyłem, żeby ktoś podjął działania w celu ustalenia przyczyn takiego zachowania. Może większość ludzi myśli, że takie pogardzanie drugim człowiekiem nie dotknie ich dzieci albo ich samych?

Naprawdę można powiadomić Policję lub Straż Miejską o takim bandyckim zachowaniu – wystarczy chcieć.

 Niedawno w Gdańsku kilku gimnazjalistów podpaliło bezdomnego, który w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala. Kilka lat temu w podwarszawskim Legionowie kilku małolatów pobiło na śmierć bezdomnego. Kilka lat temu była głośna sprawa, kiedy to kilku małolatów zabiło nożem drugiego człowieka i z rozbrajającą szczerością stwierdzili przed Sądem, że myśleli, że ma jeszcze kilka żyć, jak w grze. Wirtualny świat miesza się młodym ludziom z Realem. Przychodził do mnie 13 letni wolontariusz, bardzo inteligentny i mądry. Niestety całkowicie uzależniony od komputera i agresywnych gier, do tego stopnia, że kiedy przebywał w domu to tylko grał.  Kiedy do niego dzwoniłem, że już pora przyjechać do mnie, to po przyjeździe okazywało się, że chłopak nie spał całą noc, nie poszedł do szkoły a także nie pił i nie jadł. Nie wstawał od komputera I nie korzystał z toalety, co na to jego organizm? Przyjeżdżał do mnie prawie rok, ale niestety bez współpracy z rodzicami nic się nie udało osiągnąć a na początku było coraz lepiej. Co można zrobić przez 10 godzin w tygodniu, kiedy rodzice nie robili nic żeby wyrwać chłopaka ze szponów uzależnienia. W ostatnich dniach pobytu u mnie stracił chłopiec kontakt z rzeczywistością i świat wirtualny zastąpił jego prawdziwy żywy świat. Szkoda chłopaka, bardzo lubiłem z nim rozmawiać.

Myślę, że znaczna część ludzi jest obojętna i nie jest zainteresowana drugim człowiekiem, ponieważ woli świat pokazywany przez kolorową żarówkę – ten świat ich nie dotyka a z telewizji płyną obrazy z wybranego kanału przez oglądającego. Już dawno Bohdan Smoleń mówił: „nie oglądaj telewizji, bo będziesz miał w głowie glizdy.” Brak zainteresowania, co robi własne dziecko i zadowolenie, że nie zawraca rodzicowi głowy jest przynajmniej naganne i coraz częściej staje się standardem. Czasami warto zobaczyć, co robi własne dziecko, kiedy godzinami przesiaduje w swoim pokoju przy komputerze. Absolutnie nie namawiam do działań Policyjnych, ale można współpracować z własnym dzieckiem zostając jego przyjacielem i kumplem, co ułatwi rozwiązywanie zagrożeń dla dziecka. Czy rodzice oglądają programy MTV, może warto i może trzeba porozmawiać? Kiedyś w MTV można było od rana do rana słuchać różnorakiej muzyki, ale teraz ten program zmienił styl i propaguje inne zasady wychowania oraz sposób zachowania. Rozsądni rodzice próbują swoje dzieci sprowadzić na ziemię, ale moda na zaistnienie dzieciaka za wszelką cenę propaguje inne zachowania. Zachowania i obyczajność amerykańskiej młodzieży pokazywane w programie MTV odbiegają od norm powszechnie uznawanych w Polsce za dobre zachowanie. Małoletni i młodzież coraz częściej zachowują się tak, jak pokazywane im amerykańskie wzorce. W sieci panuje brak szacunku dla innych a dominuje pogarda i obrażanie drugiego człowieka. Im większa agresja rozmówcy, tym bardziej doceniany i wychwalany przez sieciaków. Smutne jest to, że w sieci poddawani są negatywnej obróbce coraz młodsi jej użytkownicy. Wiek uczestników gier internetowych coraz bardziej się obniża i sięga już sześciolatków. Gdzie są ich rodzice, dlaczego pozostawiają beztrosko swoje dzieci w sieci pod wpływem nieodpowiedzialnej starszej młodzieży, która się nie zmieni? Naprawdę, nie trzeba być żandarmem, ale warto traktować swoje dziecko po partnersku i pokazać, że się jest zainteresowanym swoim dzieckiem i tym, co robi przy komputerze. Można poprosić dzieciaka do komputera i razem przejrzeć wyszukiwarkę i sprawdzić gdzie się dziecko logowało. W przypadku podejrzanych stron można porozmawiać i poprosić o wyjaśnienie celu takiego logowania. Kiedy zauważymy, że wyszukiwarka jest oczyszczona, to oznacza, że dziecko chce ukryć przed wami miejsca logowania i wie, że źle robi. Dla was jest to jednoznaczne, że wasze dziecko jest zagrożone i zdaje sobie ono z tego sprawę, że loguje się na nieodpowiednich stronach. Nie trzeba się wydzierać, bo to jest bezsensu – dziecko się zamyka i nie słyszy tego krzyku i pretensji. Warto przejrzeć z dzieckiem kontakty skype i zobaczyć, z kim oraz na jaki temat jest prowadzony czat. Ale przypominam, róbcie to w obecności swoich dzieci i to zawsze. Dzieci też chcą być zauważane przez dorosłych, ale nie po to żeby się na nie wydzierać, ale żeby z nimi rozmawiać, pytać i odpowiadać na zadane przez nie pytania. Jeżeli rodzicu nie będziesz rozmawiał i pytał, to ktoś inny zastąpi ciebie i nie będziesz z tego zadowolony.

 Proszę zwrócić uwagę, że dorośli chcąc uzyskać jak największy dochód wytwarzają produkty powszechnie dostępne w mediach elektronicznych. W telewizji oglądamy seriale nie mające nic wspólnego z rzeczywistością i pokazujące nierealny świat. Można zobaczyć w mediach elektronicznych ekshibicjonizm prywatności wielu ludzi. W sieci istnieją gry interaktywne, które wciągają małoletniego gracza wraz z nogami do środka gry. Nieposkromiona chęć zysku oślepia i pozbawia wyobraźni niektórych producentów. Sieć jest też miejscem, gdzie znajduje się wiele pożytecznych informacji, ale żeby korzystać z sieci to intelekt użytkownika powinien być sprawny. Bardzo łatwo manipulować dzieciakami, które pozostawione same sobie brną w różne sytuacje, które by nie nastąpiły gdyby rodzice w porę potrafili zareagować i naprowadzić dziecko na prawidłową z jego wolą drogę. To my dorośli jesteśmy całkowicie odpowiedzialni za dzieci, które w dorosłym życiu mogą być uczciwymi lub nieuczciwymi ludźmi.

Zło jest i będzie, ale obowiązkiem rodziców jest o tym wszystkim mówić ze swoimi dziećmi a nie udawać, że tylko piękny świat nas otacza. Wychowywanie pod kloszem wytwarza ludzi nieprzystosowanych społecznie i wtedy są tragedie. Pamiętaj, życie jest takie, jakie je widzimy i nie da się niczego ukryć – lepiej ostrzegać i informować a wychowaniem swoich dzieci niech się zajmą rodzice.

Skąd się biorą kibole? Jest wiele gier interaktywnych, w których można czerpać negatywne wzorce. Do takich gier należy „kibol game”, w której jest promowana agresja i przestępczość dla graczy w komputerze. Dlaczego użytkownik takiej gry nie miałby wprowadzić zachowań z wirtualnej gry do realnego życia? Wiele interaktywnych gier ma także komunikatory używane w trakcie gry przez graczy. Do takich gier należą: „METIN2”, „MINECRAFT”, „TS3”, „CRASHDAY”, „COUNTER”, „MOLESTA”, “GTA4” itp.

Warto, żebyś nie pytał, co dzieci zrobiły dla Ciebie, ale pomyślał, co Ty zrobiłeś dla dzieci?

Poniżej przedstawię kilka rozmów umieszczonych w kanale Youtube i jak słychać, robią to młodzi ludzie w celu zaimponowania wśród rówieśników i innych użytkowników kanału Youtube. Rozmówcy nie są informowani o nagrywaniu a jeżeli już, to, że takie zostanie opublikowane w sieci. Przekrój wiekowy rozmówców jest różny, ale cel umieszczenia jest wspólny. Wiele zależy od psychiki obrabianego rozmówcy, bo jaka psychika to takie skutki na przyszłość. A jak kiedyś się zdarzy, że małoletni nie wytrzyma presji, obelg i targnie się na swoje życie, to, kto poczuje się winnym? Pan Bóg??? W mojej ocenie umieszczany materiał na kanale Youtube ma skompromitować i poniżyć nagrywanego bez jego wiedzy rozmówcę kimkolwiek by nie był.

Każdy człowiek jest osobą ludzką i od urodzenia ma niezbywalne prawo do godności bez względu na wiek.

 Agresja, jaką można zauważyć w sieci może się przekładać na agresję istniejącą w Realu. Może niektórzy nie zauważają, że świat wirtualny to tylko komputer i piksele a życie realne to wrażliwość, krew i tylko jedno życie. To zupełnie inna część ich życia wśród ludzi. Agresja z sieci musi być gdzieś wyładowana. Życie nie znosi próżni. Agresja ta jest wyładowana na słabszych w Realu. To my dorośli tworzymy takich młodych ludzi, ponieważ nie chcemy lub nie zauważamy, co robią nasze dzieci często tłumacząc siebie zmęczeniem i brakiem czasu lub potrzebą obejrzenia kolejnego odcinka serialu.

  • Młodzi chłopcy przesłuchują w sieci 10 letniego pretendenta do klanu, w którym grają przesłuchujący. Pytania różne, ale dominują o seksualności i czy małoletni był gwałcony lub molestowany – 10 latek potwierdza niepewnie, że był molestowany przez swojego brata. Przesłuchiwany chłopiec chodzi do III klasy szkoły podstawowej i kiedy wypowiada się grzecznie jest pouczany, że powinien odpowiadać slangiem.

  • W drugiej części 10 latek ma okazję zaśpiewać a kiedy odchodzi od komputera, to przesłuchujący kpią i komentują, co robili z dzieciakiem.

  • Kolejnym chłopcem jest starszy od poprzednich, ale tematy te same, czyli intymność seksualna i jakieś grupowe pornole w domu, kiedy rodziców nie było a były filmy porno i jakiś alkohol.

  • W tym zdarzeniu mamy do czynienia z dzieckiem w wieku około 7 lat grającego z dojrzałymi graczami. Kiedy gracze zabijają postać stanowiącą własność siedmiolatka, to ten dzieciak dostaje takiej histerii, jakby ktoś w piaskownicy rozbił mu babkę z piasku. Widać w chłopcu zaburzenia emocjonalne i kiedy przyłapany przez mamę podczas płaczu nie słychać rozmowy, to po powrocie siedmiolatek komentuje zdarzenie – „mama na mnie nakrzyczała, ale to chuj.” 7 latek jest bardzo pobudzony i agresywny.

  • Tym razem chce zaistnieć w grze 6 latek i jak zwykle rozmowa kręci się wokół seksu, małoletni popisuje się. Ze strony starszych padają propozycje wysłania do małoletniego gołych fotek za 10 złotowego sms’a. Małoletni dostaje instrukcje, jak ma sprawdzić, czym różni się od dziewczynek.

  • W tej rozmowie jest bardzo dużo agresji i polowanie na słabszego rozmówce, który broni się przed tzw. Laysem. To, co ten Lays wyprawia bardzo mnie zaskoczyło, bo ścieki, jakie płyną są czyściejsze od jego słowotoku. Zwyczajnie, kulturwa tryska z LAYSA pyska. Małolat atakuje i obraża rodziców drugiego chłopca, ale po pewnym czasie słychać, że dupek LAYS wygrał TĘ NIERÓWNĄ WALKĘ. Atakowany chłopiec wycofuje się z awantury a w jego głosie słychać smutek i przykrość z powodu obrażania jego mamy.

  • W tym filmie jest pokazana bezskuteczna rozmowa matki 13-letniego chłopca, który został sponiewierany przez wyrośnięte dzieci Neo.

Polska znajduje się w Unii Europejskiej i pragnie rękoma rządzących doścignąć wysoko rozwinięte kraje Unii Europejskiej i co się z tym wiąże wiele innych zagrożeń. W Niemczech też są dzieci Neo, ale ja bym chciał, żeby nasze dzieci neo nie dorównały w zachowaniach Niemieckim dzieciom uzależnionym od komputerów.

Proszę, posłuchajcie, co śpiewa „Grupa Operacyjna” o dzieciach neo i ich rodzicach.

Więcej filmów o dzieciach Neo i ich zachowaniach znajdziecie na powstałym do tego tekstu kanale na Youtube.

„Musiałem napisać nowy nie miłosny list do losu albo donos napisać na życie, bo należy mu się to swoją drogą i podpisać zgryźliwie – Życzliwy.”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci w sieci to potwory czy ofiary dorosłych? i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s