Spokojnie, to Daniel Dąbrowski chory na schizofrenię paranoidalną

 „Czy wiesz, dlaczego warto żyć? To dla tego pięknego wschodu słońca, tych marzeń niespełnionych, dla myśli bez końca, dla tych ludzi poznanych w biegu naszego życia, poznania samego siebie, dla własnego bycia.”

Bardzo trudno jest opisać i skwalifikować objawy schizofrenii paranoidalnej z powodu ich wielorakości a mogą dotyczyć wielu funkcji psychicznych i różnych przejawów ludzkiego życia. Przedstawię kilka charakterystyk, które pozwolą inaczej spojrzeć na chorych:
1. Urojenia – występują niemal u wszystkich chorych. Najczęściej są to urojenia prześladowcze.
2. Omamy – Występują u około połowy chorych i najczęściej są to omamy słuchowe – głosy komentujące zachowanie chorego lub mówiące do niego, czasem rozkazujące. Mogą to być jednak dźwięki proste – piski, szumy itp.
3. Objawy katatoniczne – są to szczególne zaburzenia ruchu napędu polegające na zahamowaniu albo pobudzeniu z cechami chaotyczności dostosowania do sytuacji. Często ruch podlegający niespodziewanym zatrzymaniom – schodkowanym lub płynnym tempa ruchu.
4. Formalne zaburzenia myślenia – formalne oznacza, że są one związane z samą strukturą procesu myślenia. Mogą być postrzegane i analizowane niezależnie od wypowiadanych przez osobę chorą treści. Należy do nich zwłaszcza: rozkojarzenie szczególnego rodzaju, niespójność wypowiedzi, umykanie wątków i przechodzenie do niespodziewanych dla słuchacza skojarzeniami a nawet większego stopnia zmiany rozmowy.

To są niektóre objawy chorego na schizofrenię paranoidalną Daniela Dąbrowskiego mieszkającego w Kowalewie Pomorskim wraz z rodzicami: mamą Katarzyną, ojcem Wojtkiem oraz 11 letnim bratem Dominikiem. Daniel Dąbrowski posiada stwierdzoną niepełnosprawność od 4 roku życia. Daniel Dąbrowski powinien uczestniczyć w zajęciach terapeutycznych, które powinny być organizowane z pomocą Ośrodka Pomocy Społecznej. Ośrodek Pomocy Społecznej, który powinien pomagać potrzebującym wobec Katarzyny Dąbrowskiej też nie był rzetelny w swoim postępowaniu. Ale Katarzyna Dąbrowska była nieugięta i tak długo walczyła o to, co się należy jej synowi Danielowi, że osiągnęła swój cel i Daniel otrzymał potrzebne chłopcu wsparcie i pomoc. Daniel odbywa zajęcia min. z: muzykoterapii, socjoterapii, terapię z pedagogiem specjalnym, terapię pedagogiczno – logopedyczną Jak widać, konsekwentne działanie Katarzyny Dąbrowskiej doprowadziło do gruntownych zmian zachowania dyrekcji szkoły i pracowników Ośrodka Opieki Społecznej. Chrońcie i walczcie o swoje dzieci, bo urzędnicy opłacani z naszych podatków nie robią łaski. Mąż Katarzyny, Wojtek stracił pracę w październiku 2012 roku a był jedynym pracującym na utrzymanie czteroosobowej rodziny. Obecny dochód rodziny Dąbrowskich to 153 złote miesięcznie, czyli dodatek pielęgnacyjny dla Daniela. Wojtek próbuje znaleźć pracę, ale niestety jest to praca dorywcza i krótkotrwała.

Mama Daniela, Katarzyna Dąbrowska zwraca się do wszystkich mających kontakt z Danielem, lub z innymi chorymi na schizofrenię paranoidalną następującymi słowami:
„Bardzo boli mnie, kiedy widzę, jak ludzie traktują mojego syna, bo traktują daniela jak trędowatego, boją się kontaktu z moim synem. wszechobecny jest strach ludzi przed chorym na schizofrenię.”

Daniel urodził się zdrowy fizycznie i psychicznie dnia 26 sierpnia 1995 roku, bo do 4 roku jego życia nikt z lekarzy opiekujących się Danielem nie zauważył żadnych niepokojących objawów zdrowotnych u chłopca. Daniel od najwcześniejszych dni życia był bardzo ruchliwym dzieckiem a w wieku 8 i pół miesiąca zaczynał stawać na nóżki podtrzymując się różnych przedmiotów. Po skończeniu 9 miesięcy już chodził samodzielnie bez jakiejkolwiek pomocy. W ocenie lekarzy chłopiec rozwijał się bardzo szybko, a gdy miał trzy latka zaczął się interesować książkami i czasopismami. Bardzo szybko zaczął zapamiętywać literki i cyferki widziane w książkach i gazetach. W wieku czterech lat, dziecko już rozpoczynało powoli samodzielne czytanie a także liczenie do 10. Rodzice Daniela byli szczęśliwi i dumni, że chłopiec tak szybko się rozwija.

 Pierwsze problemy z zachowaniem chłopca rozpoczęły się, kiedy Daniel poszedł do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Daniel jak na pierwszoklasistę był inteligentny i miał dużą wiedzę w porównaniu do rówieśników z klasy. Rodzice chłopca otrzymali propozycje od Dyrektora szkoły, żeby Daniel rozpoczął naukę od II klasy, ale chłopiec z woli rodziców rozpoczął naukę, jak Jego rówieśnicy w I klasie.

W 2001 roku zachowanie Daniela było na tyle złe, że szkoła za zgodą rodziców skierowała chłopca na badanie do Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej. Po szczegółowym badaniu w poradni stwierdzono u chłopca nadpobudliwość psychoruchową (ADHD). Od grudnia 2007 roku do maja 2012 roku Daniel przebywał 12 krotnie w szpitalach na oddziale psychiatrycznym.

„Przez życie, jak przez błoto – idzie się bardzo ciężko.”

Od 2002 roku zaczęła się bardzo trudna droga Daniela przez życie – ciągłe badania, badania, pobyty w szpitalu, badania, pobyty w szpitalu i tak jest do dziś. Pierwsza wizyta w Poradni Zdrowia Psychicznego i tu Psychiatra po kolejnej wizycie przepisał chłopcu leki i one miały skutecznie zadziałać a wszystko miało być coraz lepiej. Leki podawane były regularnie, ale okazały się nieskuteczne i choroba zamiast się wyciszać zaczęła się nasilać. W lipcu 2008 roku Daniel przebywał na oddziale psychiatrycznym i podczas miesięcznego pobytu, lekarze zdiagnozowali u chłopca schizofrenie paranoidalną. Wiadomość o chorobie Daniela była dla całej Rodziny wielkim szokiem i tragedią. Rodzice chłopca rozpoczęli walkę z chorobą o zdrowie Daniela. Rozpoczęli kolejne wizyty u lekarzy oraz zmiany leków i każdorazowo słyszeli kolejne obietnice lekarzy o mającej nastąpić poprawie stanu zdrowia Daniela.

Od 2002 do 2005 roku Daniel chodził do publicznej Szkoły Podstawowej od pierwszej do czwartej klasy. Przez pięć lat chłopiec był dowożony przez rodziców do szkoły Specjalnej w Toruniu, gdzie rozpoczął naukę w klasie IV a oddalonej od miejsca zamieszkania Daniela o 25 kilometrów. Daniel ukończył w Toruniu szkołę podstawową oraz gimnazjum specjalne i w tych szkołach miał fachową oraz specjalistyczną opiekę.

Jak mówi Katarzyna Dąbrowska: „malutkimi kroczkami było widać poprawę w zachowaniu naszego synka.” We wrześniu 2011 roku Daniel rozpoczął naukę w publicznej ponadgimnazjalnej szkole, ponieważ żadna Szkoła Specjalna Ponadgimnazjalna nie chciała przyjąć chłopca. Powodem odmowy przyjęcia Daniela do takiej szkoły, było posiadanie przez chłopca dużej inteligencji przewyższającej innych uczniów szkoły specjalnej. Daniel jest uczniem publicznego Technikum Ekonomicznego. Mama Daniela Dąbrowskiego – Katarzyna dzięki swojej upartej postawie zaczęła walczyć z obojętnością dyrekcji szkoły w związku z lekceważącym zachowaniem dyrekcji wobec niepełnosprawności jej syna. Rozpoczęła korespondencję z dyrekcją szkoły, która oczywiście lekceważąco podeszła do jej pisma złożonego w szkole. Katarzyna Dąbrowska nie zrezygnowała i następnym krokiem była skarga do Burmistrza, ale ona utknęła w biurokratycznym systemie. Ponieważ organem nadzorczym nad szkołą jest Urząd Starosty, to tam skierowała swoją skargę. Po spotkaniu w Starostwie Katarzyny Dąbrowskiej i dyrektorki szkoły w obecności przedstawicieli Starostwa doszło do zajęcia stanowiska obu stron konfliktu. Ktoś by pomyślał – super i teraz coś się zmieni, ale się pomylił, ponieważ Starostwo nie zauważyło żadnego naruszenia przepisów ze strony dyrekcji szkoły. Nie mogąc się pogodzić z taką bezmyślnością ludzi odpowiedzialnych za jej syna Daniela, po raz kolejny wniosła skargę do Starosty, ale tym razem wykazując uchybienia w stwierdzeniach faktycznego stanu prawnego i stanowiska Starosty. Katarzyna Dąbrowska nadal uważa, że dyrekcja szkoły nie działała rzetelnie wobec jej syna i o tym fakcie poinformowała Kuratorium oświaty. Mama Daniela mówi, że po spotkaniu w Starostwie postępowanie szkoły uległo dużej zmianie i już nie ma takiego zachowania jak niżej opisuję. Szkoda tylko, że Starosta nie zauważył dotychczasowych uchybień dyrekcji szkoły, ale to już będzie oceniać Kuratorium oświaty i Starosta zajmując swoje stanowisko na drugą skargę Katarzyny Dąbrowskiej. Jak widać, warto walczyć o to, co się należy i być w tym działaniu konsekwentnym. Dziś Daniel znajduje się w zupełnie innej sytuacji i dodatkowo doszły zajęcia integracyjne z klasą. Rodzice Daniela mają nadzieję, że wszystko będzie przebiegało dobre i sprawnie a chłopiec będzie wracał do zdrowia pomimo, że w tej szkole Daniel nie posiadał wsparcia pedagoga i psychologa, a dla chłopca jest taka pomoc niezbędna. Daniel potrafił wyjść przed zakończeniem lekcji ze szkoły i nikt nie informuje rodziców o tym zdarzeniu. Zdarzało się także, że następowała zmiana planu zajęć i chłopiec pozostawał dłużej w szkole. O takich sytuacjach rodzice nie byli informowani. Takie lekkomyślne traktowanie Daniela przez szkołę, prowadzić do nieporozumień i niepokoju rodziców chłopca. Uważam, że jeżeli uczeń a tym bardziej tak chory młody człowiek opuszcza szkołę przed czasem, to szkoła powinna informować rodziców o takim zdarzeniu jak i o przedłużeniu zajęć. Może w tej szkole brakowało ludziom refleksji lub zrozumienia problemów, które mogą wyniknąć z choroby Daniela a przede wszystkim braku przekazywania informacji o Danielu rodzicom chłopca? Czy ciało pedagogiczne czekało na tragedię, żeby zrozumieć jak ważna jest prawidłowa komunikacja z rodzicami Daniela Dąbrowskiego?!

Niestety w tej szkole też się zaczęły problemy z dużą agresją u Daniela. Daniel mógł się stać taki niespokojny z powodu swojej choroby, a także braku akceptacji u uczniów tej szkoły. Nikt w szkole nie myśli o pomocy Danielowi a mogącej polegać na terapii integracyjnej z otoczeniem i pomocą w kontaktach międzyludzkich. Warto postawić pytanie, – co robi pedagog szkolny? Dlaczego jest obojętny na codzienne trudności Daniela w szkole? Odnoszę wrażenie, że chłopiec jest traktowany przedmiotowo a nie podmiotowo, jako osoba wymagająca szczególnej troski i pomocy. Zachowanie chłopca spowodowało, że w połowie września 2011 roku po raz kolejny przebywał w Łódzkim szpitalu psychiatrycznym przez 35 dni. Po opuszczeniu szpitala rodzice chłopca zauważyli poprawę w zachowaniu syna. Poprawa w zachowaniu Daniela nie trwała długo, jak i radość rodziców z wyciszenia się emocjonalnego chłopca.

 Daniel jest chłopcem wrażliwym i uczuciowym, ale choroba czasami dominuje nad zachowaniem Daniela. Chłopiec bardzo lubi przebywać w towarzystwie znajomych, ale niestety nie wszyscy chcą mieć kontakt z Danielem. Prawdopodobnie brak kontaktu z Danielem jest spowodowany obawą o nieprzewidziane zachowanie chłopca a także brakiem akceptacji dla Daniela chorego na schizofrenię paranoidalną. Proszę zauważyć jak ważna jest w tym przypadku rehabilitacja integracyjna, bo od lipca 2012 roku Daniel jeździ do Torunia i w tamtejszym Caritasie odbywa zajęcia rehabilitacyjne. Od ponad miesiąca Daniel jest ministrantem w kościele i jest codziennym uczestnikiem życia kościoła.

Dodatkowymi problemami w komunikacji Daniela z rówieśnikami mogą być kłopoty w komunikacji werbalnej, ponieważ na skutek brania leków psychotropowych i innych chłopiec ma trudności z wyraźnym wypowiadaniem się w trakcie rozmowy.

Daniel powinien kilka razy w roku przebywać na turnusach rehabilitacyjnych, ale to jest niemożliwe z powodów dość banalnych, czyli zwyczajnego braku pieniędzy. Ostatnio chłopiec był na turnusie rehabilitacyjnym w maju 2010 roku i dziś nie widać żadnych szans na dalsze wyjazdy Daniela z powodu dużych trudności finansowych rodziców.

Koszty związane z pomocą dla Daniela to: a – wydatki związane z wizytami u lekarzy i pobytami w szpitalu, b – różnego rodzaju leki psychotropowe, c – średni koszt jednego wyjazdu na turnus rehabilitacyjny to ok. 2 tys. złotych, d – usługi specjalistyczne ponad 70 zł./godz. A potrzeba takich usług 4 godz. tygodniowo, co daje koszt ok. 800/1000 zł. miesięcznie, e – rehabilitacja domowa to ponad 80 zł. za godzinę.

Rodzice Daniela Dąbrowskiego oraz jego brat Dominik zwracają się do Ciebie o pomoc i przekazywanie tej informacji dalej. Katarzyna i Wojtek zwracają się do Ciebie o pomoc dla swojego syna Daniela:
„Bardzo chcielibyśmy pomóc Danielowi i ulżyć w nierównej walce naszego syna z chorobą. Chcielibyśmy załatwić naszemu synowi możliwość skorzystania z domowej terapii i usług specjalistycznych a za taką pomocą idą wysokie wydatki, na które nas nie stać. Bardzo ważne dla naszej rodziny jest to, żeby Daniel mógł żyć w podobny sposób, jak jego rówieśnicy.”

Daniel Dąbrowski jest podopiecznym Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” Organizacją Pożytku Publicznego z siedzibą w Warszawie ul. Łomiańska 5.
Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
tytułem: 16488 Dąbrowski Daniel darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Aby przekazać 1% podatku, wystarczy w rozliczeniu rocznym, w rubryce “WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)”
W polu “KRS” wpisać: 0000037904,
W polu “Wnioskowana kwota” – kwotę, którą chcemy przekazać, czyli nie więcej niż 1% podatku należnego.
W polu “Cel szczegółowy 1%” wpisujemy: 16488 Dąbrowski Daniel

Możesz przekazać darowiznę na subkonto Daniela Dąbrowskiego w Fundacji a także przekazać swój 1% podatku. Przekazując swój 1% podatku pomagasz potrzebującemu Twojej pomocy chłopcu a nie oddajesz swojego 1% podatku beztroskiemu i rozrzutnemu Państwu. Przekazując swój 1% podatku na pomoc dziecku nie ponosisz żadnych kosztów, Twój WIELKI DAR SERCA jest bezcenny.

Informacje o Danielu znajdziesz na stronie.

Serdecznie dziękuję za pomoc dla Daniela Dąbrowskiego i przekazywanie informacji o chłopcu innym.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Daniel Dąbrowski - Schizofrenia paranoidalna i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s